Filipiny 2018 – po powrocie. Transport na Filipinach.

pożegnanie z pensjonatem Adelaida

Typowy środek transportu, którym można przewieźć prawie wszystko

20.02.2018. Trochę o transporcie na Filipinach.

Z lotniska do portu w Hagnaya dotarliśmy wynajętym autokarem, chociaż nie ma problemu z autobusami rejsowymi. Radzę wybierać te z klimatyzacją. Rozkład jazdy można znaleźć tutaj. Na wyspę Bantayan dostaliśmy się promem, który kursuje od świtu do popołudnia.

Wychodzimy z promu na Bantayan

Wychodzimy z promu na Bantayan

Tricykl

Tricykl, niektórzy mówią tricel, tuk tuk… to najczęściej starawy motor, do którego doczepiono, dobudowano kosz do transportu ludzi, zwierząt, towarów, lub obudowano w coś większego, jakby mikro busik.

Tricykl hotelowy

tricykl hotelowy czekał na nas przy promie

Biorąc pod uwagę ilość i dostępność tego środka transportu, wydaje się, że jest to najpopularniejszy zawód na wyspie. W ramach miasteczka można też poruszać się tricyklami rowerowymi.

Cena w ramach miasteczka 10-50 peso/kurs. Przejazd SantaFe – Bantayan – 25peso/os.

Postuj tricykli

Postuj tricykli

6 osób może jechać na wypasie

Tricykle są wielofunkcyjne.

jako bus do przeprowadzek

jako bus do przeprowadzek

dla standardowych towarów

do przewozu standardowych towarów

jako bus dłużyca

bus dłuższa dłużyca

jako bus dłuższa dłużyca

oraz jako bus extra długa dłużyca

do przewozu świnek

do przewozu świnek

… i do przewozu świerzynki

W ostateczności resztę rzeczy można też godnie przenieść na głowie 🙂

Transport osobisty

Transport publiczny

Nasza pierwsza podróż międzymiastowa 🙂

Wpakowaliśmy się raz w 12 osób… ale byle pagórek stawał się wyzwaniem i obawialiśmy się, czy nie trzeba go będzie pchać.

Trafiła nam się też podróż autobusem szkolnym.

Gimbus

Gimbus

Gimbus

Gimbus

… i ekspresem

… oraz multi multiwanem

Rowery

Rowery na wyspie, gdzie z jednego jej końca na drugi jest 25 km są najekonomiczniejszym i najzdrowszym środkiem transportu. Warto wziąć czołówki z Polski, bo po godz. 17 jest już ciemno, a wielu uczestników ruchu porusza się raczej po omacku.

Nasze rowery, które dostaliśmy do użytku w cenie pokoju hotelowego

Nasze rowery, które dostaliśmy do użytku w cenie pokoju hotelowego

Można też zakupić rower za około 2000 peso i po miesiącu sprzedać z niewielką stratą.

Sklep i serwis rowerowy

Sklep i serwis rowerowy – Bantayan

Sklep i serwis rowerowy

Sklep i serwis rowerowy – Bantayan

Skutery

Trochę bardziej komfortowym środkiem transportu jest skuter. Cena wypożyczenia 200-250 peso/dzień. Trzeba uważać, bo przy zwrocie zwracają uwagę na najdrobniejsze ryski i żądają dużych dopłat. Warto też uważać przy tankowaniu, bo mogą skasować podwójnie nie resetując wskazań po poprzednim tankowaniu klienta, przez co sumuje się kwota.

Ogromną rzadkością jest widok motocyklisty w kasku, kto by się przejmował, przecież jest tak gorąco. Podobno poważne wypadki się nie zdarzają, co najwyżej stłuczki.

Skutery hotelowe

Skutery hotelowe

5 osób na jednym skuterze to jeszcze nie rekord… a prawie norma.

Samochody

Dla zamożniejszych jest możliwość wynajmu samochodu.

Wypożyczalnia samochodów – Bantayan

Wypożyczalnia samochodów – Bantayan

Samochód jest chyba wyznacznikiem statusu społecznego. Czasami są tak zaparkowane, jakby stały się częścią domu i były stałą ekspozycją. Wygląda na to, że mniej ważne jest, jak wygląda dom, ale na samochód można wydać ostatnie pieniądze.

samochód jako element zabudowy stałej

samochód jako element zabudowy stałej

Organizacja ruchu

Na części skrzyżowań w bliżej dla mnie nieokreślonych godzinach dnia pojawiają się panowie na luźno ubrani, którzy mają charakterystyczną rękawicę i za jej pomocą rządzą ruchem.

Na drogach nie zauważyłem znaków informujących o pierwszeństwie przejazdu. Obserwując skrzyżowania, gdzie nikt nie kieruje ruchem wydaje się, że pierwszeństwo ma ten, kto wcześniej zatrąbi.

Kolega Maciej adoptował polskie powiedzenie n/t facebooka do zasad ruchu drogowego na Filipinach:

Nie trąbisz = nie istniejesz.

Jeżeli dojeżdżamy do skrzyżowania – trąbimy, wyprzedzamy kogoś – trąbimy, dojeżdżamy do kogoś, kto chce się włączyć do ruchu – trąbimy (inaczej uzna,że nas nie ma i wjedzie z bocznej drogi prosto przed nas).

Tak to wyglądało z perspektywy małej wyspy. W dużym mieście jest zapewne inaczej… ale tam byliśmy krótko.

Następne wpisy pojawią się nieregularnie, więc jak kogoś to interesuje, proszę wybrać opcję:

ZAPRENUMERUJ TEN BLOG PRZEZ E-MAIL – na stronie głównej bloga po prawej stronie lub pod tym wpisem.

 

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

F a c e b o o k