GŁODÓWKA FILIPINY 2018. 7 dzień po zakończeniu postu

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach

31.01.2018 – Siódmy dzień po zakończeniu postu – mój ślad na filipińskiej ziemi

Kilka dni już nie wychodziłem rankiem na plażę. W sposób niezauważony po skończeniu postu i rozpoczęciu regularnego odżywiania organizm zaczął potrzebować więcej snu. Oczywisty wniosek, że mniej jedzenia – mniej obciąża organizm jest dla mnie ciągle odkrywczy 😉

Tak czy inaczej mały poranny spacer po plaży, oczywiście pieski musiały mnie przywitać i pojawić się w kadrze. Spróbowałem też zostawić swój ślad na filipińskiej ziemi… tzn. plaży, ale okazał się mocno nietrwały…

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach – mój tymczasowy ślad 🙂

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach

Bantayan Island, Santa Fe beach

Od dzisiaj nie jadam śniadań, przerzuciłem się na owoce, woda z kokosa + jego miąższ, do tego kawałek papai i banany. Swoją drogą zakupione dzień wcześniej papaja była twarda i zielona, dzisiaj jest już mięciutka i żółta. Szybko to w tym klimacie postępuje.

Pogadanka Maćka 2

O godzinie 10 Maciek rozpoczął drugą pogadankę. Walczyłem wczoraj z umieszczeniem jej nagrania na blogu, ale za duży plik. Postaram się dzisiaj ściągnąć odpowiednie oprogramowanie.

Tematem dzisiejszej  pogadanki było ogólnie: jak być pięknym, młodym i zdrowym?

O roli kolagenu i jakie są naturalne jego źródła, rola kiszonek i witaminy C, z czego ją organizm syntetyzuje. Rola tego, co jemy, zawartość krzemu, magnezu i innych minerałów w naszym menu i ich wpływ na stan jelit. Jak uprawy hydroponiczne  i brak kontaktu roślin z glebą wpłynęły na obniżenie zawartości minerałów w warzywach i owocach i dlaczego powinniśmy starać się kupować tradycyjnie uprawiane warzywa a najlepiej robić to samemu. Rola błonnika w procesie trawienia i jego wpływie na naszą odporność. Dlaczego powinniśmy ograniczyć jedzenie mięsa? Dlaczego nasz przewód pokarmowy nie jest przystosowany do jedzenia mięsa codziennie? Jaka jest rola dokładnego gryzienia i przełykania w pełni rozdrobnionych składników w procesie przyswajania i trawienia. Dlaczego nie można popijać w trakcie jedzenia? „Kupa szczęścia” – czyli czego się dowiemy o swoim organiźmie zaglądając do sedesu po „posiedzeniu”. Rola lewatyw w  leczeniu przypadków niestrawności, gorączki, bólu głowy  i innych dziwnych objawów, których większość ma swoje źródło w jelicie grubym. Rola mikroflory bakteryjnej w odporności organizmu oraz naszych nawykach żywieniowych. Rola wątroby i jak o nią dbać, sposoby oczyszczanie wątroby (oliwa z oliwek + sok z grejfruta). Rola tłuszczy i dlaczego są niezbędne naszemu organizmowi. Niszcząca rola cukru. Rola oleju kokosowego. Dlaczego jajka z ferm kurzych są dla nas szkodliwe? Oleje sklepowe a oleje wytłaczane na zimno. Dlaczego kuchenki mikrofalowe niszczą wartość odżywczą produktów? Dr Ewa Bednarczyk Witoszek z Katowic – specjalistka od leczenia żywieniem – warto zajrzeć na jej stronę: http://www.dietaoptymalna.com i zakupić jej książki. Jak gorączką i potem naturalnie leczyć choroby i dlaczego u dzieci nie zbijać gorączki farmakologicznie. Na koniec było o szkodliwości aluminium, ryzyku szczepień i akcji STOP NOP.

Udało mi się przekonwertować plik na mały i poniżej załączam pełne nagranie, wczorajszy post także uzupełniłem o nagranie. Warto posłuchać.

Po pogadance kontynuowaliśmy sympatyczną rozmowę z Maćkiem i jego uroczą i jak podkreśla Maciek – PIERWSZĄ małżonką Olą przy owocach morza na tarasie w Big Jel’s.

Men in black ;)

Men in black 😉

Moje pierwsze suszone rybki

Moje pierwsze suszone rybki

Ola i jej opróżnione muszelki

Ola i jej opróżnione muszelki

Popołudnie

Dzisiaj pierwszy raz skorzystałem z obiadu w Budyong Beach Resort. Niestety obsługa nie radzi sobie zupełnie z wydawaniem posiłków i zamiast jadać o godz. 17, ostatnie dania otrzymaliśmy ponad 1,5h później. Pizza na cieście z manioku z wiórkami kokosowymi i warzywami była dobra, ale dosyć ciężka. Nie cierpię czekać na jedzenie, po prostu mnie to irytuje, jutro przyjdę godzinę później.

Powstała inicjatywa, aby powtórzyć wieczorek taneczno-śpiewający w Big Jel’s na tarasie. Zająłem się zbiórką pieniędzy (dlaczego mnie to już nie dziwi?), ale sam nie uczestniczyłem, gdyż miały być tam kolejne pyszności… a ja z pełnym żołądkiem mógłbym znowu przesadzić. Wróciłem do pokoju z lekkim postanowieniem, że zajrzę tam później, ale padłem i obudziłem się jak Tadeusz wrócił już po imprezie.

Najbardziej żałuję, że nie spróbowałem Napoju Bogów, który Maciek przygotował, ale imprezy kończącej już nie odpuszczę 🙂

 

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

F a c e b o o k