Tag Archives: sunset

FILIPINY 2018. Podsumowanie fotograficzne.

24.03.2018. Fotografie, do których wracam. Dzisiaj przedstawiam wybrane fotografie z ponad 1000 zrobionych w trakcie wyprawy po zdrowie na Filipiny. W jakiś sposób oddają wg. mnie klimat i trochę historię tej wyprawy. Po pierwszych zdjęciach z lustrzanki okazało się, że nie warto (nie chce mi się) jej wyciągać i poza 4 zdjęciami reszta tu przedstawionych pochodzi […]

Czytaj cały wpis »

Filipiny 2018. Podsumowanie organizacji wyjazdu.

28.02.2018. Podsumowanie organizacyjne, czyli co mi się podobało, co mniej… Przez poprzednie 6 lat Grzegorz Śleziak (Biały Saibaba) jeździł na Filipiny na głodówki najpierw sam, potem grupa się powiększała. W ub. roku było już ponad 20 osób i wtedy trafiłem na stronę na fb Wyprawa na Filipiny i postanowiłem na przyszły ro dołączyć. Zainteresowanie wyjazdem w […]

Czytaj cały wpis »

GŁODÓWKA FILIPINY 2018. 9 DZIEŃ PO ZAKOŃCZENIU POSTU

02.02.2018 – Dziewiąty dzień po zakończeniu postu – powoli żegnamy się z wyspą Zaczęliśmy dzisiaj dzień od wypicia i kolejnej próby rozłupania kokosa w celu zjedzenia jego miąższu. Nie da się ukryć, że tubylcom idzie to znacznie łatwiej 😉   Pierwsze porównania: Teraz i 3 tygodnie wcześniej. Właściwie niewielkie różnice, niepotrzebne już okulary ubyły i odrobina opalenizny […]

Czytaj cały wpis »

GŁODÓWKA FILIPINY 2018. 2 dzień wychodzenia z postu

26.01.2018 – Drugi dzień wychodzenia z postu Dzisiaj jeszcze prawie to samo: JEDZONKO, JEDZONKO… Rano pojechałem ponownie do szpitala na badania, tym razem udało się je wykonać. Zaskoczył mnie ołtarzyk przy wejściu do laboratorium… ale właśnie Bantayan zaczyna się fiesta i obchody związane z procesjami Santo Nino. Tutaj życie codzienne mocno jest przesiąknięte obrzędowością kościelną, […]

Czytaj cały wpis »

GŁODÓWKA FILIPINY 2018. POST NA WODZIE KOKOSOWEJ DZIEŃ 9

17.01.2018 – 9 Dzień postu na wodzie kokosowej (teraz głównie na samej wodzie). Poranek jak codzień, koguty pieją, o 5:30 pobudka. Dzisiaj krótko będzie. Poranek poświęcony na wpis z dnia poprzedniego, w międzyczasie słoneczko pięknie zaświeciło, nie brałem aparatu na plażę, żeby znowu nie kusiło robienie zdjęć. Pobujałem się godzinkę w wodzie jak spławik i zrobiłem […]

Czytaj cały wpis »

F a c e b o o k