GŁODÓWKA FILIPINY 2018. 2 dzień wychodzenia z postu

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

26.01.2018 – Drugi dzień wychodzenia z postu

Dzisiaj jeszcze prawie to samo: JEDZONKO, JEDZONKO…

Rano pojechałem ponownie do szpitala na badania, tym razem udało się je wykonać. Zaskoczył mnie ołtarzyk przy wejściu do laboratorium… ale właśnie Bantayan zaczyna się fiesta i obchody związane z procesjami Santo Nino. Tutaj życie codzienne mocno jest przesiąknięte obrzędowością kościelną, ale bardziej chyba w wymiarze odpustowo-fiestowym.

Przed laboratorium w szpitalu

Przed laboratorium w szpitalu

Z laboratorium prosto na targ, zakupiliśmy potrzebne do kiszenia produkty i porcję wodorostów, które od razu musiałem spróbować. Cała reklamówka kosztowała 80 php (1,4$). Pychotka 🙂

Pyszniutkie wodorosty

Pyszniutkie wodorosty

Rozdział produkt po przyjeździe do hotelu i biegusiem na pierwsze owocowe śniadanko.

 

Sałatka wieloowocowa nas nie zawiodła PY-CHO-TKA 🙂 Kuchnia przygotowała mix lokalnych owoców: ananas, chicos, star apple, dragon fruit, water melon, jack fruit, papja, mango, banany i całość przykryta wiórkami ze świerzego kokosa. Przybrana kwiatami lipi lipi, które też się je. Symfonia smaków 🙂 🙂 🙂

sałatka wieloowocowa

sałatka wieloowocowa

Po śniadaniu zakupiliśmy miód pszczeli do wieczornych placków. Ponieważ zaczął się upał, wróciłem do hotelu walczyć z długim wpisem dnia wczorajszego… i tak zeszło do obiadu.

Zupka jak zwykle nas nie zawiodła, trochę inny smak, ale także pięknie przybrana. Tym razem kuchnia przygotowała więcej porcji… dużo za dużo 😉 W mnie niestety, i nie tylko we mnie odezwało się łakomstwo i 3 razy podchodziłem po dokładkę (chociaż nie ja byłem najczęstszym gościem przy kuchni). Naprawdę zupki robią przepyszne.

Pierwsza, druga... trzecia...czwarta zupka

Pierwsza, druga… trzecia…czwarta zupka

Po obiadku rozmowy i spacer po plaży, a ponieważ słońce pięknie zachodziło, plaża odżyła po całym dniu skwaru, było pięknie i prawie tłoczno.

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Santa Beach, Bantayan Island

Nie da się ukryć, że zupek było za dużo i mimo sygnałów ostrzegawczych pojechałem po godzinie na bazę napić się ziółek… no niestety zakupiony miód „ciążył” i łakomstwo podpowiadało: spróbuj pysznych placuszków z miodem i cynamonem. Ponieważ Zbyszek wytłoczył olej z moringi… jak tu można było oprzeć się okazji zjedzenia czegoś tak pysznego i zdrowego? No chyba nikt by się nie oparł 😉

To oczywiście był błąd, bo rozsądnie myśląc na drugi dzień po wyjściu z postu każdy powinien się oprzeć nadmiarowi jedzenia. No tak, tylko czasami, jak to u nas na podlasiu mówili: Praszczaj rozum… Ostatni błąd, już go nie powtórzę.

Obiecuję… SOBIE ostatni raz: nie przejadać się więcej!

Żeby nie dopadać tak tutaj do świeżo wytłaczanego oleju, trzeba jednak taką prasę zakupić do domu, szczególnie, że Zbyszek mówi, że właściwości kwasowe olej wyciskany zachowuje tylko kilka dni, także trudno na zapas robić czy u kogoś. No i te wyciskarki do soków… naprawdę warto promować taki sposób żywienia 🙂

Wyniki badań

Chłopaki odebrali moje wyniki badań. Uczucia mieszane: z jednej strony wszystkie wyniki krwi w normie i poprawione, brak białkomoczu – z którym miałem problem przez ostatnie 2 lata… z drugiej strony niektóre wskaźniki badań moczu pogorszyły się. Skonsultuję to z lekarzem, na ile to jest tymczasowe i spowodowane postem i kolejne badania zrobię po powrocie i okresie 2 tygodni normalnego odżywiania.

Na koniec baaardzo miła niespodzianka 🙂

Piszę ten post 27 stycznia o świcie (uffff… w końcu nadrobiłem zaległości) i w trakcie pisania otrzymuję mail, który dostałem zgodę upublicznić, co z radością robię:

Dawno już miałem do Pana napisać, ale wiadomo: życie…
Mieszkam w Toruniu, ale moje drogi czasami wiodą na Podlasie, do Białegostoku. Zdarzało się, że musiałem skorzystać z usług Pańskiej firmy. Tak też było kilka tygodni temu.
Powiem Panu jedno:
W ogóle Podlasie, Białystok, to nie tylko piękny region, ale też piękni w nim ludzie!
I nie trzeba wcale objeżdżać Podlasia wzdłuż i wszerz, wystarczy zajść do Pańskiej firmy!
Głownie korzystałem z usług rewelacyjnego (wielka kultura, uprzejmość, wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom, zanim nawet zdążałem je wyartykułować!) Pana Andrzeja, ale i inni Pańscy pracownicy, o ile pamiętam – Pan Tomasz, Kamil, także przemiłe Panie!
Zapewniam Pana, że nie mam w tym żadnego interesu, by „łapali oni punkty” przed szefem, oni mnie nawet pewnie nie kojarzą w masie klientów.
Piszę o tym, bo należą się podziękowania tym, którzy w najwyższym stopniu na nie zasłużyli.
W moim regionie, w Toruniu, takich ludzi się nie uświadczy!
Bardzo Pana proszę, by dał im Pan odczuć, że jest Pan z nich zadowolony.
I jeszcze jedno:
Wstrzymam się nawet i pół roku, by nie zaglądać do podobnych firm w moim mieście!
I zajrzę do Pana!
Oczywiście od dawna Pańską firmę polecam wszystkim znajomym.
Z pozdrowieniami,
Janusz Andrzejczak, Toruń
To naprawdę dobra wiadomość dla właściciela firmy, będącego od kilku tygodni poza firmą z ograniczonym kontaktem.
Drodzy moi Pracownicy, jeżeli to czytacie:
na razie tą drogą Wam dziękuję za to, że tak dobrze zajmujecie się naszymi Klientami. Rozmawialiśmy wielokrotnie o empatii i otwieraniu się na potrzeby Klienta i cieszę się, że tak daleko od firmy spotkała mnie tutaj tak miła niespodzianka. Jak wrócę, postaram się moją wdzięczność okazać bardziej werbalnie 🙂
Dla tych, którzy nie wiedzą, gdzie można zostać tak dobrze obsłużonym podaję linki do serwisów mojej firmy Centrum Druku Futura:
Tyle autopromocji…

BILANS DNIA.

3 kokosy opróżnione z wody i miąższu + około 2l wody. Ciśnienie 128/91, puls 62. Duuuuży przesyt po 4 zupkach i placku z olejem i miodem od Grzegorza i mocne postanowienie: nigdy więcej!

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

F a c e b o o k